Translate

DLA WSZYSTKICH KTóRZY TRAFILI TU PRZEZ PRZYPADEK

Progenia jest wadą kostną... wciąż obwiniam za to Habsburgów ;)
Spotkałam się z opinią, że leczenie tej wady to nic innego jak operacja plastyczna... hmm skoro tak, to noszenie aparatów ortodontycznych jest też plastyką, tylko że bez noża!
Wykształceni ludzie wmawiali mi że da się z tym żyć... każdemu z nich patrzałam na dolne zęby - schowane za górnymi. I o czym tu mówić... ? ;] Nikt tego nie zrozumie... wysuń dolną szczękę do przodu najbardziej jak umiesz i powiedz "s" "z" "c" ... 20 lat ćwiczyłam poprawną wymowę spółgłosek które tak często występują prostych słowach... 20 lat sepleniłam... 20 lat miałam problemy z jedzeniem (przeżuwaniem)... 20 lat nie odczuwałam przyjemności z żucia gumy... 20 lat nie zdawałam sobie sprawy o ile łatwiejsze jest życie codzienne - proste czynności jak mówienie czy jedzenie nagle sprawiają radość... !
To nie dla wyglądu zdecydowałam się na operacje... i mam nadzieje że większość dotychczasowych progeników jest tego samego zdania... ! Poprawa wyglądu (bo wyraz twarzy jest masakryczny z progenią - coś jak gangster... nawet uśmiech wydaje się być nieszczery) jest dodatkiem do całej reszty zalet jakie niesie ze sobą zabieg.

środa, 28 maja 2008

120 dzień bez progenii spędze w Zakopanem!

:) taaaa 2880 godzin ciesze się nowym zgryzem
ciesze i martwię zarazem, bo wciąż odczuwam skutki zabiegu. Czasami zanika czucie w brodzie i powraca ból, nie wiem czy jest silny, bo chyba zdążyłam się do niego przyzwyczaić. Po prostu czuje go! :)
Jeśli chodzi o rozciąganie mięśni to nie wygląda to najlepiej. Rozwarcie ust jest ograniczenie do 3 cm, co ma swoje konsekwencje - mam problemy z jedzeniem! Pewnie w większości to wina aparatu, mam już go dość!!

Mój brzuszek czuje się lepiej :) Przez to zapalenie żołądka schudłam 3 kg ;/ Może i fajnie, ale nie czuje się najlepiej, jestem znów osłabiona blada i brakuje mi chęci do życia. Od dnia zabiegu nie mogę odzyskać energii, tego power-a który stawiał mnie na nogi o 6 nad ranem, kazał biegać jeździć na rowerze, uczyć się...
Jestem taka zmarniała... :(
Na domiar złego wisi nade mną nieukończona praca dyplomowa! :[

A to Olek i Olka - moi przyjaciele z dzieciństwa :)
(czego się nie robi żeby poprawić sobie humor) :

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz